Kategoria ANIA OBYRTACZ

0

DAKAR dla Gervalais !!!

Gervalais ma 19 lat. Pochodzi z Mongoumby (Republika Środkowoafrykańska). Ma czwórkę rodzeństwa i przygotowuje się do chrztu.

1 (1)
Od sierpnia 2014r. jego życie całkowicie się zmieniło z uwagi na rozwijającą się gruźlicę kręgosłupa zwaną też chorobą Potta. W przypadku tej choroby diagnozę opóźnia brak objawów. Na początku pojawił się ból pleców, który może być oznakom wielu chorób nie koniecznie tego typu gruźlicy. Z czasem w odcinku lędźwiowym zaczęło się rozwijać skrzywienie kręgosłupa, które całkowicie skomplikowało codzienność Gervalais. Chłopak przerwał naukę, skończył z piłką nożną i jakimkolwiek sportem. Oczywiście rodzina szukała pomocy w lokalnym szpitalu, ale tego typu choroby przerastają tutejszy personel i niestety również możliwości lekarzy w Bangui...

Czytaj dalej
0

Koniec początkiem = La fin de commencement

     No to się zaczęło, przed podróżą pewnie pogadał z Ojcem, tak jak to zawsze robił, a potem wsiadł na osiołka i wyruszył doskonale wiedząc co Go czeka. To wszystko robi Mój Bóg nie dla chwały, ale tylko dlatego, że Mnie kocha i czeka w swoim Królestwie już nawet przygotował dla mnie najlepszy pokój. Dla Ciebie zresztą też!

Odwieczne pytanie które sobie zadaje, co zrobić, żeby się dobrze przygotować na Jego Zmartwychwstanie. Może jakiś mały plan, a może większy, może tym razem bardziej dokładny, może by coś dołożyć, albo zrobić to jakoś inaczej. Sama nie wiem co lepsze? Pomimo, że jestem w Kinszasie mam te same dylematy co w Polsce...

Czytaj dalej
0

Prawo miłości = La loi de l’amour

      Dziś było super bo po polsku 🙂 Siostra Roberta Józefitka, s. Krystyna Franciszkanka, s. Naomi Misjonarka Miłości (siostry od Matki Teresy z Kalkuty) i ja Świecka Misjonarka Kombonianka czyli polskie spotkanie na szczycie w Kinszasie. Do tej pory wspominałam wam tylko o jednej siostrze z Polski, ale to już tak jest, że jak tylko pojawia się ktoś nowy jakiś nowy misjonarz/misjonarka (tym razem przyszła kolej na mnie!) wieść o tym roznosi się bardzo szybko. Dlaczego? Z dość prostego powodu bo tutaj nie ma nas zbyt dużo i wszyscy chcą poznać tego kolejnego przybysza, a poza tym to zawsze dobra okazja żeby się spotkać i porozmawiać po polsku...

Czytaj dalej
0

Teraz = Maintenant

     W taki dzień jak dziś to muszę coś napisać w końcu zdarza się raz na cztery lata i za rok o tej porze już go nie będzie. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że to jedyny dzień którego nie powtórzę w czasie swojej misji (no chyba, że jeszcze kiedyś wyjadę!)
To tak trochę jak z naszym życiem, nie da się go powtórzyć mamy tylko (albo aż) jedną niepowtarzalną szanse skorzystać z tego wszystkiego co dostaliśmy, a jest tego naprawdę bardzo dużo i jest tak różnorodne.
Tutaj gdzie jestem w Kinszasie codziennie doświadczam czegoś nowego, czegoś innego niż w Polsce. Ostatnio miałam okazję być na zapoznaniu rodzin pary, która w kwietniu chce powiedzieć sobie sakramentalne tak...

Czytaj dalej
0

Dzięki Bogu, mam Dług! = Dieu merci, j’ai une Dette!

7Ciekawa jestem czy lubisz dłużników??? Pewnie nie bo mają TO COŚ co do nich nie należy i powinni to oddać, i to najlepiej zaraz. To teraz znajdź szybko lustro…….. Masz już? I dobrze się przypatrz bo widzisz największego dłużnika na świecie!!! Tylko że ten dług który masz to najlepsze co mogło cię spotkać. Być może to dziwnie zabrzmi, ale ten dług jest Twoim największym darem, największym skarbem. Już wiesz od KOGO to masz?

Tutaj gdzie jestem myślę, że jest bardzo podobnie. Takim szczególnym darem dla ziemi kongijskiej jest deszcz. A że nie pada zbyt często, to jak już zacznie to tak, jakby chciał spłacić wszystkie swoje długi za ten czas kiedy go nie było...

Czytaj dalej
0

Dziękuję bardzo Madziu = Merci beaucoup Madzia!

Bóg naprawdę daje nam To Co Dobre!!! Dlaczego? bo wczoraj wieczorem znalazłam na swoim komputerze list (jak się okazało o. Kike go tam zostawił) i to nie z Polski tylko z Etiopii oczywiście od Naszej Świeckiej Misjonarki Kombonianki Madzi Plekan (w załączeniu zdjęcie). Magda jest na swojej misji w Awassie (Etiopia) też ma Bloga, gdzie możecie poczytać jak super działa 🙂
Madziuś! Dziękuję z całego serca za powitanie na afrykańskiej ziemi i za każde Twoje słowo 🙂 Niech Bóg Ci Błogosławi! Pamiętam w modlitwie!
List sprawił mi ogromną radość i tym razem podzielę się z Wami zawartość mojej prywatnej korespondencji:
– Kartka w stylu etiopskim – przestawia obmycie nóg Apostołom przez Pana Jezusa
– Zdjęcie, które już nakleiłam na swój komputer, ale zosta...

Czytaj dalej
0

C’est bon = To jest dobre = C’est dobre

Wyjaśnienie co do moich wpisów:

Moje wpisy są na zasadzie: dziś opisuje dzień wczorajszy, czyli wpis pojawia się na drugi dzień o różnej porze w zależności jak ma dostęp do komputera i Internetu, jeśli nie pojawi się do godz. 00:00 dnia następnego tzn. że dany dzień nie ma wpisu. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć problem jaki dzień opisuje, to zerknijcie na sigla Ewangelia, które są w danym wpisie, bo zawsze są i zawsze jest to Ewangelia z dnia, który opisuję. To mój znak dla Was 🙂

Nie uwierzycie! Tak a propo tego co pisałam wczoraj. Dzisiaj rano przyszedł do mnie ponadprogramowy gość i nie był to mój nauczyciel francuskiego. Siedziałam sobie w bibliotece i oczywiście bardzo intensywnie uczyła się francuskiego (jak dobrze, że nikt nie sprawdza tzw...

Czytaj dalej
0

Znaki = Des signes

Tytuł dzisiejszego wpisu po prostu nie mógł być inny!

Znaki, wskazówki i tym podobne – chyba wszyscy je uwielbiamy, a przede wszystkim czekamy na nie z utęsknieniem w szczególności kiedy mamy podjąć jakąś ważną decyzje np. wybór studiów, zmiana pracy, nie mówiąc już o wyborze drogi życiowej! …Chociaż nie, jest taka jedna grupa ludzi która ich nie lubi, a raczej ich nadmiaru zresztą bardzo mi bliska – to polscy kierowcy 🙂 Tak na marginesie pozdrawiam was serdecznie! O tym jak wygląda jazda po Kinszasie na pewno napiszę, ale najpierw muszę się do tego przygotować psychicznie bo to duże wyzwanie no i pasowałoby zrobić jakieś ciekawe zdjęcia. Na ulicach jest dość tłocznie i chaotycznie, w końcu każdego dnia przemieszcza się prawie 12 milionów ludzi...

Czytaj dalej
0

Być sobą! = Être soi-même!

I znowu miałam tak po prostu fajny dzień. Mogłabym wam opisać każdą godzinę, ale mam też świadomość (i trochę litości!), że dla mnie ma to totalnie inny wymiar niż dla was, a bardzo nie chciałabym nikogo zanudzić.

Jak wstałam rano na Msze św. bo to już wtorek, było jeszcze ciemno. Jestem w takim miejscu Afryki, że dzień i noc czyli jak to się potocznie mówi „zrobiło się jasno” lub „zrobiło się ciemno” przychodzi nagle można by powiedzieć w jednej chwili i nie ma czegoś takiego jak np. zapadający zmrok. Ta strefa klimatyczna tak ma i pewnie niektórzy z Was uczyli się o tym w szkole 🙂

Moja Iren nie poszła dziś do pracy, kiedyś wam napiszę o tym co robi ale nie dzisiaj, bo dzisiaj ma wolne i spędziłyśmy trochę więcej czasu razem...

Czytaj dalej
0

Wszystkie narody = Toutes les nations

To już czwarty tydzień jak jestem w stolicy Demokratycznej Republiki Konga czyli w Kinszasie, ale dla mnie (i myślę, że nie tylko dla mnie) ważniejsze jest to, że zaczął się też Wielki Post. Już teraz wiem, że będzie to całkiem inny Wielki Post niż te wcześniejsze. Wszyscy zawsze mi mówili, że w tym czasie trzeba sobie czegoś odmówić i właśnie tutaj zaczęłam się zastanawiać po co to, czy tak faktycznie trzeba, czy On naprawdę tego od Nas chce??? I jeszcze na dodatek dzisiejsza ewangelia Mt 25,31-46 ???

Więc ja postanowiłam zrobić coś innego. Chce się z Wami dzielić przez te nie całe (z pewnych względów) 40 dni tym czego doświadczam tutaj w Kinszasie...

Czytaj dalej